tytulowa
W czwartek 22 czerwca w gmachu Biblioteki Głównej odbyło się otwarcie wystawy i wręczenie nagród laureatom konkursu plastycznego "Gdybym miał dwie dusze". Konkurs był związany z życiem i twórczością Adama Chmielowskiego, czyli św. Brata Alberta. Uroczystość uświetnił wykład przybliżający postać tego artysty i świętego, który wygłosiła s. Weronika Mościcka ze Zgromadzenia Sióstr Albertynek. Cieszymy się, że tak wiele młodych talentów odpowiedziało twórczo na tak trudny temat. Laureatom serdecznie gratulujemy i życzymy powodzenia na dalszej drodze rozwoju artystycznego.


"W związku z ogłoszeniem przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej roku 2017 rokiem m.in. świętego Brata Alberta Zakład Sztuki Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach zorganizował konkurs na pracę plastyczną związaną z sylwetką i twórczością tego artysty i świętego. Konkurs był przeznaczony dla młodzieży ze szkół ponadgimnazjalnych na terenie województwa mazowieckiego.


Św. Brat Albert (Adam Chmielowski) żył w latach 1845 – 1916. Jako młody chłopak walczył o wolność i suwerenność ojczyzny. W wyniku tego w powstaniu styczniowym stracił nogę. Adam Chmielowski odznaczał się ogromnym talentem plastycznym. By rozwijać się w tej dziedzinie podjął studia na Akademii Sztuk Pięknych w Monachium. Tam spotkał innych wielkich polskich artystów. Zawiązały się przyjaźnie, m.in. z Maksymilianem Gierymskim, czy Józefem Chełmońskim. Ten młody wybitny artysta nie tylko tworzył, ale też stał się teoretykiem sztuki. W swych refleksjach często dociekał sensu sztuki. Do niego przychodzili koledzy artyści ze swoimi obrazami po poradę i konsultacje. Adam Chmielowski był cenionym artystą, ale coraz częściej przeżywał rozterki. W sztuce zaczynał widzieć przedmiot służący swojej własnej chwale, a on chciał, by wszystko było na chwałę Boga. Zastanawiał się, czy służąc sztuce, można też służyć Bogu. Coraz bardziej skoncentrowany na Bogu wstąpił do zakonu jezuitów. Jednak to nie było jego miejsce przeznaczenia. Opuścił zakon i przez jakiś czas przebywał u swojego brata na Podolu, a następnie osiadł w Krakowie. Pewnego dnia idąc krakowskimi ulicami spotkał ludzi bezdomnych i od razu wiedział, że chce im służyć i tej właśnie służbie poświęcił resztę swojego życia.

Postać Adama Chmielowskiego częściej znana jest jako postać świętego. Nasz konkurs miał na celu m.in. przybliżyć jego sylwetkę przypominając, że ten wielki święty to też wielki artysta. Najbardziej znane prace Chmielowskiego to: Po pojedynku, Dziewczynka z pieskiem, Powstaniec na koniu, Wizja św. Małgorzaty, ale przede wszystkim Ecce Homo. Ten powstający w ciągu kilku lat i nigdy nie ukończony obraz stał się zapisem duchowego przeobrażenia Chmielowskiego z artysty w zakonnika pomagającego ubogim. Dzieła jego pędzla można podziwiać m.in. w Muzeum Narodowym w Krakowie i Warszawie oraz w zbiorach Sióstr Albertynek i Braci Albertynów w Krakowie.

Wierzę mocno, że nasz konkurs przyczynił się do poznania życia i twórczości Adama Chmielowskiego przez wielu młodych ludzi. Dowodem na to są przesłane przez nich prace. Każda z nadesłanych prac, nawiązując do życia Adama Chmielowskiego, ukazuje pewną dwoistość ludzkich decyzji, wyborów, pragnień. Ogromnie cieszy fakt, że wielu młodych odpowiedziało twórczo na ten trudny temat, przy tym świetnie radząc sobie technicznie wykorzystując rysunek i fotografię.

W skład jury konkursu weszły osoby, które na co dzień zajmują się sztuką: pani Bożena Kosieradzka – architekt, pani Dorota Pikula – historyk sztuki oraz artyści prowadzący zajęcia z grafiki i fotografii na Uniwersytecie w Siedlcach dr Agnieszka Mazek i dr Wojciech Sternak. Przy ocenie nadesłanych prac oprócz wymiaru czysto plastycznego jury brało pod uwagę umiejętność zmierzenia się z tematem. Wiele osób w swoich pracach przedstawiło wizualnie rozdarcie samego Brata Alberta, ale wśród prac znalazły się i takie, które ukazywały rozterki samych autorów lub także szeroko rozumiane walki wewnętrzne człowieka.

„...gdybym miał dwie dusze, to bym jedną z nich malował, a drugą robił wszystko inne, ale że mam jedną jedyną, więc musiałem wybrać to, co najważniejsze.” - tak św. Brat Albert tłumaczył się jednej z cenionych malarek, która robiła mu wyrzuty za porzucenie malarstwa. On wybrał służbę ubogim. Jednak każdy z nas, a szczególnie artyści, borykają się w życiu z różnego rodzaju rozterkami. Czasy, w których żyjemy tak bardzo różnią się od tych, w których żył Brat Albert. Jednak człowieczeństwo, wartości, przeżycia pozostają niezmienne. Ludzie wciąż przeżywają podobne rozdarcia, jak niegdyś. Prace, które nadesłali młodzi ludzie na konkurs plastyczny są tego niezbitym dowodem.

Pewnego dnia, po ogłoszeniu konkursu, w jednej z pracowni w Zakładzie Sztuki zobaczyłam na tablicy napis: „Gdybym miał dwie dusze, to jedną podarowałbym motylowi, by piękno trwało dłużej”. Pomyślałam: „pewnie jakiś student napisał…”, ale jakie to piękne! Jak widać słowa Brata Alberta, a tym samym konkurs pt.: „Gdybym miał dwie dusze…” nie tylko zachęcał młodych do działań plastycznych, ale także, a może nawet przede wszystkim do przemyśleń. To ogromnie cieszy!

Gratulujemy wszystkim uczestnikom wystawy, a przede wszystkim autorom nagrodzonych prac i życzymy dalszego rozwoju twórczego i osobowościowego."

dr Agnieszka Mazek

Fotogaleria: